kontakt o nas intro kronika makulatura archiwalia filmy

Projektowanie miasta idealnego – warsztaty inspirowane ekspozycją narodową Holandii. Dzięki uprzejmości Economy i Testbedstudio
Projekt „At Work With” – makieta. Dzięki uprzejmości Economy i Testbedstudio
„NIE JESTEŚMY INSTALACJĄ”
Andersem Johanssonem rozmawiają Agnieszka Gryska i Aleksandra Paradowska*

Tegoroczna wystawa w pawilonie nordyckim na biennale architektury w Wenecji składa się z dwóch części. Główną jest ekspozycja „Stay in Touch – Public Architecture in the Nordic Context”, prezentująca wybrane realizacje powstałe w ostatnich latach na terenie Szwecji, Finlandii i Norwegii. Towarzyszy jej projekt „At Work With”, na który składają się spotkania, warsztaty i dyskusje, umożliwiające interakcję między widzami a „praktykami”, na co dzień związanymi z architekturą.

„At Work With” pomyślany został przez twórców projektu – członków grup architektonicznych Economy (Tor Lindstrand) oraz Testbedstudio (Anders Johansson, Erik Wingquist) jako miejsce generowania bieżącego komentarza na temat wystawy nordyckiej i całego kontekstu weneckiego biennale. W zaaranżowanym stanowisku pracy autorzy koncepcji oraz zaproszeni goście (architekci, artyści, dziennikarze) organizowali m.in. konkurs o laur Złotego Jelenia (jako trawestacji Złotego Lwa) oraz warsztaty polegające na odtwarzaniu prac pokazywanych na biennale (np. ekspozycji holenderskiego pawilonu) czy budowie modelu weneckiego pałacu. Statuetkę przyznano jednej z realizacji pokazywanych w ramach „Stay in Touch” na podstawie głosowania widzów. Wszystkie wydarzenia były na bieżąco relacjonowane na łamach bloga (www.atworkwith.com), umożliwiającego śledzenie działalności kolejnych zespołów także poza wystawą.

Koncepcję pawilonu nordyckiego wyróżnia przede wszystkim złożenie dwóch elementów: tradycyjnego pokazu, eksponującego konkretne przykłady – efekt pracy architektów oraz projektu umożliwiającego aktywizację widzów, oferującego namysł nad samą wystawą, ale i nad pytaniami znacznie bardziej ogólnymi, dotyczącymi samej istoty architektury oraz procesów jej powstawania.

„At Work With” jest projektem wielowarstwowym, niepozbawionym elementu dowcipu, nadającego mu świeżości na tle innych wystaw narodowych. Niewątpliwym potwierdzeniem jego atrakcyjności jest duże zainteresowanie i wysoka frekwencja odwiedzających. Anders Johansson, jeden z twórców „At Work With”, członek Testbedstudio, w udzielonym nam wywiadzie przybliża koncepcję projektu.

Testbedstudio jest biurem architektonicznym, którego działalność związana jest z przestrzenią miejską, założonym w 2000 roku z siedzibami w Sztokholmie i Malmö. Ostatnio Testbedstudio było zaangażowane w Barents Art Triennale, projekt odnoszący się do zagadnienia tożsamości regionu między Kiruną a Narvikiem. Wśród pozostałych prac znajduje się między innymi instalacja z miejscami siedzącymi dla 600 osób w formie wyspy Gotlandii, stworzona w 2009 roku w Pekinie oraz seria projektów budowanych w oparciu o liczbę 100: książka zawierająca 100 pomysłów na ulepszanie miast, willa ze 100 pokojami oraz seria instalacji zrealizowanych za 100 koron szwedzkich (ok. 10€). Anders Johansson oraz Erik Wingquist prowadzą Testbedstudio w Sztokholmie. Są beneficjentami dwuletniego grantu Szwedzkiego Komitetu Grantów Artystycznych (www.testbedstudio.blogspot.com).

Economy natomiast zajmuje się działalnością na polu architektury, sztuki, edukacji i zarządzania. Jest to szwedzko-australijska inicjatywa Tora i Jessiki Lindstrand, mająca na celu rozciągnięcie praktyki architektonicznej poza jej tradycyjnie rozumiane granice. Jessica Lindstrand jest australijską choreografką i performerką. Współpracowała z m.in. Paulem Gazzolą oraz kuratorskim kolektywem USERNAME. Tor Lindstrand jest architektem związanym ze Sztokholmem, zdobywcą Larsson Lindstrand Palme Architects i profesorem nadzwyczajnym departamentu architektury w Królewskim Instytucie Technologii w Sztokholmie. Swoje projekty prezentował między innymi w Tate Liverpool, na Biennale Architektury w Wenecji w 2008 roku, jak również w ramach Steirischer Herbst, Shenzhen and Hong Kong Bi-city Biennale of Urbanism/Architecture, VOLTA w Bazylei, Performa w Nowym Jorku, Royal Dramatic Theatre w Kopenhadze, Nederlands Architectuurinstituut w Rotterdamie oraz Storefront w Nowym Jorku (www.this-is-economy.com).

Agnieszka Gryska & Aleksandra Paradowska: Jak doszło do Waszego udziału w kreowaniu przestrzeni pawilonu nordyckiego na tegorocznym biennale architektury? Jak opisałbyś relację głównej wystawy w pawilonie „Stay in Touch” i Waszego projektu?

Anders Johansson: Oba biura – Economy oraz Testbedstudio łączy wieloletnia przyjaźń oraz wspólna wizja tego, czym jest architektura. Współpracowaliśmy ze sobą już wcześniej, między innymi przy „The Theatre”, centrum dla festiwalu performance Streirischer Herbst w 2007 roku. Do współtworzenia przestrzeni nordyckiego pawilonu zostaliśmy zaproszeni przez Szwedzkie Muzeum Architektury w celu zaaranżowania „społecznej przestrzeni”, powiązanej z główną ekspozycją w pawilonie nordyckim.

Ta tradycyjna, statyczna prezentacja projektów architektonicznych nie dawałaby możliwości interakcji z widownią w jakimkolwiek przestrzennym sensie, dlatego chcieliśmy wzmocnić siłę oddziaływania ekspozycji za pomocą środków bardziej zorientowanych na aktywizację publiczności. Jako swoiste wyzwanie podjęliśmy rozwinięcie odmiennego typu wystawy, odpowiadającego na kluczowe z naszego punktu widzenia pytania o kontekst wystawiania architektury. Tak więc nasz projekt, choć przestrzennie istnieje jako tło dla głównego pokazu „Stay in Touch”, funkcjonalnie – poza umożliwieniem dyskusji nad pytaniem, w jaki sposób architektura może być prezentowana – nie ma żadnego z nią związku. „At Work With” dzieli przestrzeń pawilonu z wystawą główną, jednak oba projekty niekoniecznie powinny być widziane jako całość.

Agnieszka Gryska & Aleksandra Paradowska: W materiałach prasowych „At Work With” opisywany jest jako projekt, w którym idea i aranżacja przestrzeni są oparte na praktyce architektonicznej. Meble biurowe w Waszym „stanowisku pracy”, jak również tryb działania w ramach części z kreowanych aktywności, organizowanych zajęć i warsztatów – wszystkie te elementy istotnie składają się na całość, którą można określić jako „środowisko architekta”. Równocześnie Wasz projekt odsłania cały wachlarz szerszych znaczeń. Dosłownie ucieleśnia tytuł tegorocznego biennale („People meet in architecture”), ale równocześnie nie jest wystawą sensu stricte. Przedmiotem Waszego komentarza jest zarówno główna wystawa nordycka, jak i inne prace pokazywane w ramach biennale. Czy zgodziłbyś się więc z opinią, że „At Work With” jest rodzajem metawystawy; miejscem, w którym nie tylko praktyka architektoniczna, ale i architektoniczny dyskurs są generowane i prezentowane?

Anders Johansson: Zaczynając od środka twojego pytania: tak, „At Work With” nie jest wystawą w znaczeniu stałej instalacji. Nasza praca nie jest zaaranżowana niczym martwa natura; nie jest wizerunkiem (nieco niekonwencjonalnego) biura architektonicznego, umiejscowionego „tu i teraz”. Taki sposób działania byłby pokrewny niektórym gatunkom sztuki, tak jak wystawa Marka Diona, która pokazywana była na zapleczu pawilonu nordyckiego w 2003 roku. Podobne aranżacje można znaleźć także i na tegorocznym biennale, choćby w pawilonie greckim. Niektórzy zwiedzający rozumieli podobnie także naszą pracę – mimo że starannie ustawiliśmy sprzęty w taki sposób, aby stworzyć określone otoczenie. W kontekście wystaw architektonicznych postrzegamy taki pomysł jako bezpośrednią kontynuację pokazów podobnych do „Stay in Touch” – jako reprezentację architektury. Co więcej, ci zwiedzający, którzy skupiali się na oglądaniu „Stay in Touch”, nie postrzegali naszego projektu właśnie jako wystawy. Po prostu nie zauważali go albo nie odbierali jako części całej ekspozycji. Dla nich było to jak „przejść obok lodówki” (która w rzeczywistości była częścią naszego wyposażenia); nawet bez świadomego odrzucenia jej jako irrelewantnego elementu w przestrzeni pawilonu.

W istocie jest jednak inaczej: „At Work With” jest architekturą samą w sobie, prezentuje architekturę jako praktykę. W najprostszym sensie eksponuje także architektów oraz ich pracę, bezpośrednio doświadczalną dla zwiedzających. Nie jesteśmy instalacją; widzowie mogą z nami rozmawiać, zobaczyć co robimy i przyłączyć się do współpracy. Chodzi tu o spotkanie między ludźmi i w tym sensie nie ma żadnej różnicy między wystawiającymi a zwiedzającymi (tym bardziej, że wielu z nich jest również architektami). Tak więc należałoby raczej określić „At Work With” – podążając za Rolandem Barthesem – jako „stopień zerowy” architektury niż jako metawystawę. W kontekście trudności, jakie pojawiają się przy wystawianiu architektury, chcieliśmy zaproponować alternatywę dla tradycyjnego pokazu. Poszukiwanie znaczeń musi się odbywać dzięki bezpośredniemu wprowadzaniu architektury do przestrzeni wystawienniczej.

Agnieszka Gryska & Aleksandra Paradowska: Program w ramach prawie trzymiesięcznego trwania projektu „At Work With” wydaje się tak zróżnicowany, jak zespoły zaproszonych przez Was młodych architektów, artystów i dziennikarzy, którzy zostali zaangażowani do kreowania w pawilonie warsztatów i dyskusji. Jakie były kryteria wyboru uczestników projektu? Jako że większość organizowanych wydarzeń i warsztatów była uwarunkowana przez kontekst biennale oraz samego pawilonu, musiały być one kreowane na bieżąco. Jaki był więc tryb pracy w ramach „At Work With”?

Anders Johansson: Formuła naszego projektu oparta została między innymi na obserwacji dni prasowych – jednego ze zjawisk składających się na specyfikę biennale architektury. Wszyscy uczestnicy imprezy, a więc architekci, kuratorzy, przedstawiciele instytucji kultury a także dziennikarze i zaproszeni goście (czyli większość establishmentu świata architektonicznego) odwiedza biennale właśnie w tym okresie, zanim wystawy zostaną udostępnione publiczności. Są to dni zabawy, z darmowym winem, okazja by spotkać znajomych, natknąć się na sławnych architektów. Można wówczas odnieść wrażenie, że cała śmietanka architektonicznego świata zebrała się w jednym miejscu. Tego doświadczenia nie mają szansy dzielić zwiedzający biennale w czasie trwania wystaw, przybywający do Wenecji kiedy „przyjęcie” już się skończyło. 
Ta sytuacja dała nam do myślenia. Czy nie byłoby fair, gdyby odwiedzający biennale mogli zasmakować atmosfery  podobnej do tej panującej w czasie dni prasowych, a aktywności zarezerwowane jedynie dla uprzywilejowanych członków architektonicznego establishmentu dostępne były wszystkim zwiedzającym, przez cały czas trwania wystaw?
Chcieliśmy, aby „At Work With” działało codziennie. Jedynym sposobem,, aby zagwarantować permanentną aktywność był system rotacji ludzi odpowiadających za projekt podczas następujących po sobie dyżurów. Tak narodził się pomysł programu rezydencyjnego. Dzięki niemu, zgodnie z ideą projektu, mogliśmy pokazać nie tylko architektów przy pracy, ale również różnorodność sposobów ich pracy (podejścia do projektowania architektonicznego), umożliwiając tym samym większej grupie twórców zaprezentowanie swoich pomysłów na biennale. Do prowadzenia projektu w trybie tygodniowych zmian zaprosiliśmy zespoły architektoniczne działające w Finlandii, Norwegii i Szwecji, co do których mieliśmy pewność, że sprawdzą się podczas wykonywania zadań w tak specyficznych okolicznościach oraz nawiążą kontakt z publicznością. Postanowiliśmy przy tym nie zapraszać przedstawicieli dużych biur architektonicznych, których udział mógłby ograniczyć się do publicznej prezentacji opracowywania projektu w programie CAD. Kierowaliśmy się raczej zaangażowaniem grup w kwestie rozwiązywania i planowania elementów przestrzeni publicznej, oryginalnością ich pomysłów w tym temacie. Postawiliśmy również na różnorodność pod względem uprawianych dziedzin (z założeniem, że wszystkie muszą być związane z projektowaniem architektonicznym, większość uczestników projektu jest czynnymi architektami, a wielu z nich również dziennikarzami, grafikami itd.) oraz różny stopień doświadczenia. Niezależnie bowiem od obycia z rynkiem, koordynowanie projektu w specyficznych warunkach biennale było dla nas wszystkich sytuacją tak samo nową. Jako organizatorzy [a jednocześnie prowadzący – obie grupy Economy i Testbedstudio były również odpowiedzialne za tygodniowe koordynowanie projektu – przyp. red.] zorganizowaliśmy przestrzeń działania „At Work With”, składającą się z trzech elementów: stanowiska pracy (stołów, krzeseł, lamp, wyposażenia technicznego), przestrzeni odpoczynku (okrągłego siedziska) oraz tzw. „szklarni”. Każdy z zespołów mógł adaptować je do swojego programu w sposób dowolny. Stałe elementy przestrzeni zapewniły spójność tygodniowych scenariuszy, dzięki czemu projekt na przestrzeni jego trwania może być pojmowany jako całość. Różnorodność spojrzeń uczestników na powierzone im zadanie zagwarantowała jednak bogactwo pomysłów.
Agnieszka Gryska & Aleksandra Paradowska: W naszej opinii projekt „At Work With” jest jedną z bardziej interesujących inicjatyw w ramach tegorocznej edycji biennale. Pomimo przynależności do pawilonu nordyckiego jest on formą niezależną od właściwej wystawy, powstałą jako przestrzeń refleksji nad tworzeniem architektury u samych początków tego procesu. Przede wszystkim jednak aktywności prowadzone w jego ramach stawiają fenomen biennale i poszczególne składające się nań elementy w pozycji przedmiotu komentarza. Jak z perspektywy jego twórców oceniacie dotychczasowe rezultaty, wnioski płynące z realizacji projektu? 
Anders Johansson: Dziękuję. Jesteśmy zainteresowani zarówno możliwościami architektury, jak i najdrobniejszymi elementami składającymi się na rezultat pracy architekta – projekt architektoniczny, ,a następnie jego realizację. Interesuje nas zabawa, eksperymentowanie z jego komponentami, a impreza taka jak biennale architektury w Wenecji stwarza doskonałą okazję do eksperymentów, spekulacji. Konsekwencje w wyniku niepowodzenia doświadczenia są tutaj niewielkie w porównaniu z sytuacją projektowania rzeczywistej architektury. Jednocześnie biennale pozwala na prezentację koncepcji i wymiany poglądów na ich temat w środowisku architektonicznym, gdzie bardzo ważny jest przepływ informacji o nowościach. To bardzo urodzajny grunt. Każdy architekt powinien być jednak gotów na poniesienie porażki. Jeśli jednak projektując nie wiesz co chcesz zrobić, nie powinieneś tego robić. Dyskusji podlegają wszystkie poziomy architektury, łącznie z pytaniem o jej istotę. Tutaj odpowiedź: „Nie wiem jak TO może być architekturą” jest sygnałem, że granice architektury nie są wyraźne. Także niewiadoma jest odkryciem, które również należy docenić. A jeśli dociekanie zachodzi w specyficznym środowisku biennale, do nas należy przeniesienie zdobytej w jego wyniku wiedzy na pole architektonicznej codzienności.
Agnieszka Gryska & Aleksandra Paradowska: Inicjatywa „At Work With” nie jest waszym pierwszym przedsięwzięciem wykraczającym poza tradycyjnie rozumianą praktykę architektoniczną. Zarówno członkowie Testbedstudio, jak i Economy zaangażowani są w projekty artystyczne i edukacyjne, jak choćby „The Knot” [mobilne, miejskie centrum sztuki, kultury, myśli, sportu, nauki i rekreacji, podróżujące pomiędzy Berlinem, Warszawą i Bukaresztem[1] – przyp. red.]. Podobnie interdyscyplinarna jest działalność pozostałych uczestników Waszego projektu na biennale i wielu innych współczesnych twórców architektury. Czy postrzegacie tę tendencję jako reakcję na dzisiejszą sytuację w sztuce? Być może właśnie w tym kierunku ewoluować ma rola architekta?
Anders Johansson: W naszej opinii wpływ sceny artystycznej nie odgrywa tutaj zbyt istotnej roli, choć zachodzą oczywiście relacje oparte na zasadzie „pokrewieństwa estetyk”. Przypisalibyśmy jednak tę tendencję wewnętrznym uwarunkowaniom w dziedzinie architektury. Istnieje kilka niepokojących czynników: architekci są w stanie samodzielnie realizować projekty dopiero w zaawansowanym wieku, prowadzenie z sukcesem działalności na rynku wymaga najczęściej założenia dużej firmy, a jednocześnie młodzi adepci zawodu przygotowywani na studiach do projektowania spektakularnych obiektów znajdują zwykle zatrudnienie w wielkich biurach, gdzie wykonują jedynie mechaniczne prace w programie CAD. 
W reakcji pojawiło się pragnienie, by tworzyć architekturę rzeczywistą, tanią i możliwą do zrealizowania natychmiast. Najlepszym miejscem, by obserwować tę tendencję jest Berlin, miasto multikulturowe, z ogromnym potencjałem, które od 10 lat oferuje bardzo niewiele szans na płatną pracę dla młodych architektów, jednocześnie dysponując dużą ilością niewykorzystanych, pustych przestrzeni i niezagospodarowanych budynków. W tych okolicznościach zaistniała scena alternatywnych działań architektonicznych, które szybko pojawiły się również w innych częściach Europy. Zorientowane w szczególności na aspekty społeczne i partycypacyjne, nastawione na aktywizowanie ich adresatów, zakładające niewielkie nakłady finansowe i udział społeczności lokalnych, wykazują również, jak sugerujecie, duże pokrewieństwo z podobnymi dążeniami w sztuce.
Czujemy, że funkcjonujemy w kontekście, który nie został jeszcze jasno zdefiniowany. W tej świeżości, aktualności i niedookreśleniu tkwi siła i potencjał działania. Byłoby być może korzystnym podtrzymać ten stan, pozwalając, aby idee dojrzały i objawiły się w pełnej mocy. Gdy ta tendencja rozpowszechni się i okrzepnie, będziemy być może świadkami znaczącej zmiany zarówno w architekturze,, jak i codziennym życiu.
*Autorka jest stypendystką Fundacji Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza na rok 2010.
Artluk nr 4/2010

 


[1]  http://www.knotland.net/index.php?id=33

powrót