kontakt o nas intro kronika makulatura archiwalia filmy

Ahmet Öğüta, „Exploded City”, fragment, 2009. Fot. Materiały prasowe 53. Biennale w Wenecji
BIENNALE 2009
LUKI W PAMIĘCI

Z Başak Şenovą, kuratorką projektu „Lapses” w pawilonie tureckim na Biennale w Wenecji, rozm

Dobrila Denegri: Chciałabym rozpocząć naszą rozmowę od pytania o przyczyny, jakie tobą kierowały w momencie wyboru Banu Cennetoğlu i Ahmeta Öğüta na artystów reprezentujących w tym roku Turcję. Co można uznać za wspólny mianownik dla ich artystycznych działań?

Başak Şenova: Cechą łączącą tych dwoje artystów jest przede wszystkim metodologia, jaką stosują, oparta na tworzeniu długoterminowych projektów o charakterze badawczym. Proces badawczy czerpie w obu przypadkach z interdyscyplinarnych źródeł. Artyści potrafią zatem zachować dystans pomiędzy przedmiotem ich badań a procesem tworzenia. Oboje kwestionują znaczenie przyczyn i skutków relacjonowanych przez media katastrof, skandali korupcyjnych czy zamieszek pozbawionych w ich pracach społecznego, politycznego, kulturalnego oraz gospodarczego kontekstu naszej codzienności. Mają świadomość przestrzeni. Wreszcie, co równie istotne, mają obsesję na punkcie kwestii związanych z konceptualnymi ramami projektu „Lapses”.

Dobrila Denegri: Czym właściwie jest ten projekt i jak odnieść do niego oboje artystów?

Başak Şenova: Przerwa w linearnym, nieprzerwanym upływie czasu sugeruje albo naszą dezorientację albo oderwanie od własnego otoczenia. Jedynie rozpoznając (après coup) zaistnienie takiej luki, uświadamiamy sobie, że potrafimy przekształcać pamięć w continuum czasu i przestrzeni, by otrzymać nieprzerwany ciąg, z kolejnymi wydarzeniami powracającymi w narracjach i dzięki naszym zmysłom. To subiektywne. Niemniej, w społeczeństwach polegających na wiarygodności mediów ogromne archiwa wizualne funkcjonują jako pamięć zbiorowa. „Lapses” składa się z dwóch projektów artystycznych i serii książek, które pokazują, jak różna może być percepcja „bieżących wydarzeń” i do jak odmiennych narracji historii i pamięci zbiorowej może to prowadzić.

W tym kontekście „Exploded City” Ahmeta Öğüta i „Catalog” Banu Cennetoğlu ukazują warianty rozmaitego kształtowania pamięci – czy też różnych narracji – możliwe dzięki lukom.

Öğüt śledzi budynki, w których rozegrały się ostatnio znaczące [tragiczne] wydarzenia prowadzące do ich zniszczenia, a także – co za tym idzie – do powstania skojarzeń w naszej podświadomości. „Exploded City” przedstawia model miasta uwzględniający pierwotne rozwiązania architektoniczne każdego budynku. Praca poddaje w wątpliwość znaczenia i wartości przypisywane tym budynkom przed i po eksplozji, odkrywając luki w naszej pamięci przy użyciu obrazów dostarczanych przez media. Poprzez odarcie budynków z ich własnej pamięci ujawnia też luki, których w innych okolicznościach nie jesteśmy świadomi. Te poszukiwania mogą odkryć w umyśle widza otwarte przestrzenie przypominające rozwidlające się ścieżki Borgesa, opowieści o niewidzialnych miastach Calvino czy ruiny Toufica.

„Catalog” odnosi się do faktu, że fotografia, wyrwana z rzeczywistości, w której została wykonana, powinna nie tylko zaistnieć w nowym, subiektywnym i krytycznym kontekście, ale i stać się dla owego nowego kontekstu nośnikiem ekspresji. Fotografie Cennetoğlu dotyczą różnych realiów geograficznych, a jednocześnie otwierają się na rozmaite fikcyjne narracje. Praca eksponowana jest w formie performatywnego „katalogu dostępnego w sprzedaży wysyłkowej”, z setkami fotografii przyporządkowanymi różnym kategoriom tematycznym. Artystka pozwala na bezpłatne pobieranie wszystkich zdjęć wyłącznie w czasie trwania Biennale w Wenecji. Proces ten wiąże się również z kwestią rozprzestrzenienia się dzieł sztuki i fotografii jako urywków pamięci.

Dobrila Denegri: Turcja zaczęła brać udział w Biennale w Wenecji na początku lat 90. XX wieku. Od tamtej pory jej pawilon narodowy znajdował się w różnych miejscach – aż do ostatniego biennale, gdy usytuowano go w końcu w Arsenale. W tym roku znów się tam znalazł, jednak gdzie indziej niż poprzednio. Czy stworzyłaś specjalny projekt pawilonu, jego struktury architektonicznej? 

Başak Şenova: Rzeczywiście tak było. Miał to być skromny i prosty, wolnostojący budynek. Sama jego konstrukcja funkcjonuje jako przestrzeń prezentacji obu projektów, która ma je oddzielić, a zarazem w przewrotny sposób „skrzyżować”.

Dobrila Denegri: Biennale w Wenecji to jedno z niewielu – jeśli nie jedyne – które wciąż wykorzystują formułę pawilonów narodowych, a jednak krajów wciąż przybywa. Zachodzi niemalże sprzeczność pomiędzy ogólną tendencją rezygnowania z „reprezentacji” narodowych a rosnącym zainteresowaniem pewnych krajów, które nie były jeszcze obecne w Wenecji, by posiadać własny „pawilon” na łonie „mammy wszystkich biennale”, jak nazywał wenecką imprezę Szeemann. Ten rok bije rekordy pod względem liczby krajów uczestniczących, więc kwestia prezentacji „narodowej” niewątpliwie wciąż pozostaje tematem rozważań. Jaki jest twój – jako kuratorki pawilonu narodowego – stosunek do tego rodzaju ekspozycji i w jaki sposób twój projekt odnosi się do takiej formuły?

Başak Şenova: W tej sytuacji nie można uniknąć wyzwań związanych z kwestią „reprezentacji” kraju. Projekt „Lapses” opiera się jednak na przemyśleniach i działaniach o charakterze uniwersalnym. Sądzę, że wydanie trzytomowej publikacji solidnie uzasadnia moje przesłanie. Pierwszy tom dotyczy konceptualnej podstawy projektu, procesu jego powstawania oraz jego aranżacji przestrzennej. Drugi pomyślany został jako zbiór źródeł, inspiracji i odniesień dotyczących projektu i składa się z artykułów natury filozoficznej. Jego redaktorem został Jalal Toufic. Trzeci z kolei tworzą cztery case studies (projekty/prace artystyczne) w dialogu z koncepcją całości (nr 1 – „Park Hotel”, Ceren Oykut; nr 2 – „Master Plan”, Yane Calovski; nr 3 – „Postcapital”, Daniel García Andújar; nr 4 – „Kriegspiel”, RGS).

Dobrila Denegri: Co sądzisz o roli, jaką powinno obecnie odgrywać Biennale w Wenecji, wziąwszy pod uwagę wszystkie młode, nowopowstałe biennale, które przyczyniły się do ogromnej ekspansji współczesnej sceny artystycznej?

Başak Şenova: Jako najstarsza tego typu impreza o wyjątkowym sposobie organizacji Biennale w Wenecji powinno kontynuować swoją misję, nie schodząc z obranej drogi. Uważam, że wszystkie inne, młode biennale powinny być o wiele bardziej nowatorskie i eksperymentalne. Co więcej, powinny też proponować nowe formuły realizacji i alternatywne rozwiązania w zakresie organizacji finansowej. 

powrót