kontakt o nas intro kronika makulatura archiwalia filmy

Lina Lapelyte, Vaiva Grainyte, Rugile Barzdziukaite, kuratorka - Luci Pietrorouisti, „Sun & Sea (Marina)”, Pawilon Litwy, Pawilon Belgii, 58. Biennale w Wenecji, 2019. Fot. © A. Dudek-Dürer
Arthur Jafa, „Various works”, mixed media, 2018, 58. Biennale w Wenecji, 2019. Fot. © A. Dudek-Dürer
Christoph Büchel, „Barca Nostra”, 58. Biennale w Wenecji, 2019. Fot. © A. Dudek-Dürer
BIENNALE 2019
CHAOS, KOBIETY I TECHNOLOGIA

Anita Kwestorowska

Zapowiadało się na prawdziwą psychoterapię sztuką, która odciągnie od codziennych problemów i stresu. Jeszcze przed otwarciem 58. edycji Biennale Sztuki w Wenecji wiele mówiło się o twórczości, która przybliży wielkie zmiany cywilizacyjne, rozwinie wrażliwość na sztukę i wciągnie w fascynujący świat nowych technologii. Jednak już sam tytuł „Obyś żył w ciekawych czasach”, mylnie kojarzony z życzeniem szczęścia, okazał się ostrym komentarzem do aktualnych wydarzeń, a nawet swego rodzaju klątwą przepowiadającą nadejście niespokojnych czasów. Błędnie brany za stare, chińskie przysłowie i powtarzany jak mantra w mediach i portalach społecznościowych, szybko okazał się ironicznym prologiem do sztuki, która opowiada o problemach współczesnego świata. Artyści biorący udział w weneckim przeglądzie koncentrują się na problematyce niepewności dzisiejszej egzystencji. Na pierwszy plan wysuwają się takie tematy jak: kryzys społeczny, zmiany klimatyczne, populizm, fake news, hipokryzje, stereotypy, rasizm, przemoc i okrucieństwo.

 

ŻYCIE JEST ZABAWĄ

„Ideą tegorocznego przeglądu jest świadomość, że znaczenie dzieł sztuki znajduje się nie tyle w samych obiektach, co w konwersacjach – najpierw pomiędzy artystą i dziełem sztuki, później pomiędzy publicznością. Istotnie Biennale 2019 aspiruje do tego ideału: największą wartością przeglądu nie jest sama ekspozycja, ale doświadczenie zdobyte podczas uczestnictwa w niej, dzięki któremu można spojrzeć na codzienną rzeczywistość z większą energią i z nowych punktów widzenia. Wystawy powinny otwierać ludziom oczy na niezgłębione sposoby przebywania na świecie, zmieniając w ten sposób ich wizje tego świata” wyjaśnia Ralph Rugoff, dyrektor prestiżowej Hayward Gallery w Londynie i kurator Biennale. Według Rugoffa sztuka współczesna powinna być perspektywą, przez którą mamy patrzeć na „ciekawe czasy”, a same dzieła sztuki mają przybrać rolę przewodnika, który „doradza, jak żyć i myśleć”. Charakter tegorocznych wystaw kurator zdefiniował jako playful (rozbawiony), tłumacząc, że życie bez zabawy „byłoby okropnie nudne”.

W tym roku w Wenecji można zobaczyć 90 prezentacji w pawilonach narodowych oraz wystawę główną podzieloną na Propozycję A, pokazywaną w Arsenale, i Propozycję B – zainstalowaną w Centralnym Pawilonie w parku Giardini. Wszyscy artyści biorący udział w wystawie głównej są obecni w obu miejscach z różnymi pracami. Ralph Rugoff wybrał 79 młodych twórców aktualnie aktywnych na międzynarodowej scenie artystycznej, głownie urodzonych w latach 70. i 80.

Po raz pierwszy w historii Biennale przeważą kobiety: organizatorzy chcieli w ten sposób podkreślić coraz większą aktywność utalentowanych artystek na międzynarodowym rynku sztuki i odejść od stereotypu, gdzie twórczość płci pięknej jest niemal niedostrzegalna lub klasyfikowana jako działalność feministyczna. Wśród 42 uczestniczek są m.in. laureatki Złotego Lwa za najlepszy Pawilon Narodowy, którego w tym roku zdobyła reprezentacja Litwy: Lina Lapelyte, Vaiva Grainyte i Rugile Barzdziukaite wraz z włoską kuratorką Lucią Pietroiusti. Projekt „Sun&Sea (Marina)” to widok z góry na sztuczną plażę, na której wylegują się zrelaksowani plażowicze. Scenie towarzyszy szum fal, wesołe śpiewy i konwersacje. Jednak w pewnym momencie sielanka przekształca się w zobojętnienie i rezygnację, a chwilę potem w globalną katastrofę klimatyczną. Instalacja cieszy się wielkim zainteresowaniem widzów, trwają ciągłe poszukiwania osób, które chciałyby brać w niej czynny udział, stając się żywą częścią litewskiego dzieła sztuki.

Specjalne wyróżnienie przyznawane przez Jury trafiło również w ręce kobiet: Teresy Margolles z Meksyku za pracę „Muro Ciudad Juarez” interpretującą mur stojący przed szkołą w mieście znanym z najwyższych statystyk zabójstw narkobiznesu oraz pochodzącej z Nigerii, a mieszkającej w Antwerpii, Ottobong Nkanga. To jedno z najbardziej kobiecych przeglądów w Wenecji, pomimo tego, że zaproszone artystki podejmują często tematy trudne, przywołujące realistyczne wizerunki cierpienia, bezradności i przemocy.

 

ROBOT, KTÓRY ODDYCHA

Już po miesiącu od otwarcia tegoroczne Biennale okazało się sukcesem. Sama koncepcja przeglądu oraz wybór artystów i prezentowanej twórczości podoba się krytykom oraz publiczności. Temat przewodni, odwołujący się do czasów współczesnych, pozwolił artystom na szeroką skalę ciekawych interpretacji, które spowodowały jednak, że struktura przeglądu stała się nieco chaotyczna, nie mówiąc już o licznych imprezach towarzyszących, które jeszcze bardziej dezorientują odwiedzających. Treść niektórych, interesujących prac została przytłumiona przez inne instalacje, które chyba niezbyt trafnie zostały umieszczone w ich pobliżu. Ciężko jest również zrozumieć jakie formy artystyczne okazały się dominujące na światowym rynku sztuki w przeciągu ostatnich dwóch lat, które minęły od poprzedniego Biennale.

Przegląd dominują trzy formy ekspresyjne: obrazy, rzeźby i fotografie, w mniejszym stopniu pokazane zostały instalacje i projekcje wideo, chociaż właśnie dzięki jednej z nich – obrazowi „The White Album” Arthur Jaffa z Los Angeles wygrał Złotego Lwa dla najlepszego uczestnika Biennale 2019. Do prac najczęściej pokazywanych w mediach i komentowanych należy m.in. robot-koparka dwójki chińskich artystów Pen Yu i Sun Yuan „Can’t help myself” (2016). Instalacja prezentowana jest w wielkiej, przezroczystej klatce, w której technologiczny stwor, oddychający jak człowiek, ludzkimi gestami zgarnia z podłogi ciecz wyglądającą jak krew. Nie bez powodu percepcja pracy wywołuje niepokój i przerażenie. Natomiast zwycięzca Złotego Lwa za całokształt twórczości, Jimmie Durham, przywiózł do Wenecji ciężką marmurową tablicę, której towarzyszy tekst o losach kamienia z jakiego została wykonana. Praktycznie opis współczesnej ekonomii, która jak widać jest niezastąpiona nawet podczas tworzenia dzieł sztuki.

Dużym zainteresowaniem cieszy się również prezentacja w Pawilonie Polskim rzeźby „Lot” Romana Stańczaka. Praca przedstawia przecięty i wywrócony na lewą stronę samolot w taki sposób, że widoczne jest jego wnętrze, a skrzydła znajdują się wewnątrz. Projekt Stańczaka powstał już 30 lat temu, ale dopiero teraz doczekał się publicznej prezentacji. Jego znaczenie zmieniało się stopniowo wraz z upływem lat. Jak podkreślono podczas oficjalnej prezentacji, dzisiaj „samolot postrzegany jest jako symbol pęknięcia polskiego społeczeństwa”. Sam autor wyjaśnia, że chodzi o swojego rodzaju refleksję nad związkiem ducha z techniką i nie ukrywa zadowolenia z możliwości uczestnictwa w Biennale: „Dla mnie to rzecz niebywała, cudowna. Spełniło się moje dziecięce marzenie. Jestem szczęśliwy” wyznaje. „Lot” znalazł się na liście pięciu najciekawszych wystaw do obejrzenia na tegorocznej weneckiej imprezie, sporządzonej przez prestiżowy magazyn „The Art. Newspaper”. O projekcie piszą światowe media i portale, takie jak: „The Washington Post”, BBC, „La Stampa” i „Artribune”.

 

KRYTYKA I NIESPODZIANKI

Najwięcej krytyki usłyszały pawilony: Niemiec, Kanady, Stanów Zjednoczonych i Finlandii, które zapowiadały się na faworytów. Nie przypadł do gustu nie tylko wybór prezentowanych prac, ale również sama ich inscenizacja wewnątrz pawilonów. Z kolei niecodziennym wydarzeniem okazał się nieoficjalny udział Banksy’ego w imprezach towarzyszących Biennale. Znany na całym świecie i zachowujący anonimowość street artysta postanowił zabrać w tym roku głos w sprawie weneckiego przeglądu. Artysta w przebraniu ulicznego malarza pojawił się niespodziewanie na Placu św. Marka i zaczął umieszczać swoje obrazy na stojaku, które uformowały wizerunek ogromnego statku płynącego po weneckich kanałach. Banksy (lub jego wysłannik) nie miał pozwolenia na sprzedaż uliczną, więc szybko został przegoniony przez policję. Krótka akcja została jednak nagrana i opublikowana w Internecie. Podczas projekcji wideo widać zainstalowany prowizorycznie stragan z dziełami sztuki oraz siedzącego obok zwykłego, ulicznego sprzedawcę, który czyta gazetę, zasłaniając twarz. Zarejestrowana została również reakcja przypadkowych przechodniów, gdzie jedna z kobiet wyraża nieukryty zachwyt: „To piękniejsze od tego, co widziałyśmy na Biennale”.

Oryginalny tytuł pracy „Venice in oil” można interpretować jako „Wenecja na obrazie olejnym” lub „Wenecja w ropie”, czyli krytykę masowej turystyki, która ściąga na włoską lagunę poważne zagrożenia ekologiczne. Początkowo nikt nie przypuszczał, że wydarzenie to zaplanowana prowokacja Banksy’ego. Jak wyjaśnił komendant weneckiej straży miejskiej Marco Agostini, funkcjonariusze zostali zawiadomieni o zaistniałym incydencie ulicznym, więc podeszli i poprosili po angielsku o zamknięcie straganu, nie wymierzając przy tym żadnej kary. Obok publikacji nagrania na swoim profilu Instagram, Bansky napisał: „Ustawiłem swoje stoisko na Biennale w Wenecji. Mimo, że jest to jedno z największych i najbardziej prestiżowych wydarzeń kulturalnych na świecie, z jakiegoś powodu nie zostałem nigdy zaproszony”. Wraz z rozpoczęciem Biennale artysta zrealizował również na ścianie jednej z weneckich kamienic nowy mural przedstawiający małego emigranta w kamizelce ratunkowej.

Kolejną krytykę wywołał również kontrowersyjny projekt „Barca Nostra” (Nasza łódź) szwajcarsko-islandzkiego artysty, który przekształcił w dzieło sztuki oryginalny wrak statku, w którym w 2015 roku zginęło niemal tysiąc uchodźców chcących przedostać się z Libii do Europy. Wrak został wydobyty w 2016 roku i od tego czasu w świecie polityki spierano się, co zrobić z reliktem. Ostatecznie praca trafiła na tegoroczny przegląd wenecki, wywołując polemikę i szereg pytań natury etycznej. We Włoszech praca została uznana za „polityczną propagandę”.

 

58. Biennale Sztuki w Wenecji, 11 maja -24 listopada 2019

https://www.labiennale.org/it/arte/2019

powrót